Zjazd słowiański w Pradze, 2-12 czerwca 1848
Zjazd słowiański w Pradze, 2-12 czerwca 18481
Organizacja i program zjazdu
Wydarzenia związane z rewolucyjnymi wystąpieniami w dobie Wiosny Ludów wstrząsnęły porządkiem monarchii habsburskiej. To wówczas po raz pierwszy rozwinęła się idea nawiązania współpracy pomiędzy Słowianami rakuskimi. W roku 1848 narody te, osiągnąwszy wyższy poziom świadomości politycznej i narodowej, postanowiły wspólnymi siłami walczyć o zachowanie własnej egzystencji narodowej. Środkiem służącym osiągnięciu tego celu miał być kongres słowiański w Pradze trwający od 2 do 12 czerwca 1848 r.
27 maja w trakcie prac organizacyjnych Komitetu Przygotowawczego jego członkowie opracowali pięciopunktowy program obrad zjazdu. Miał on debatować nad:
- utworzeniem przez Słowian rakuskich federacji w ramach monarchii habsburskiej
- opracowaniem zasad, na jakich miało dojść do przekształcenia tejże federacji
- wyrażeniem sprzeciwu wobec ucisku, jakiemu poddawani byli wszyscy Słowianie, a także wypracowaniem środków służących polepszeniu ich sytuacji
- relacjami Słowian rakuskich z narodami niesłowiańskimi, ze szczególnym uwzględnieniem ludności niemieckiej
- wysłaniem delegacji do cesarza, której zadaniem było poinformowanie władcy o postanowieniach zjazdu
W dokumencie tym organizatorzy przedstawili pewien zarys cech przyszłej federacji i zasad, jakimi miała się ona kierować. Według tego projektu każdy z narodów ją tworzących miał się cieszyć swobodami konstytucyjnymi nadanymi przez cesarza. Nowe „państwo” słowiańskie miało mieć charakter sojuszu zaczepno-odpornego, zdolnego przeciwstawić się agresji jego wrogów. Podkreślono również, że podług swego przyrodzenia związek ten nie może dążyć do panowania nad żadną narodowością. Jednocześnie żądano od Węgrów oraz Niemców poszanowania praw narodów słowiańskich2
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na zapis, w którym narody słowiańskie wyrzekały się podejmowania agresywnych działań. Było to dlatego tak ważne, że prasa niemiecka rozpisywała się o ekspansywnych celach kongresu.
W trakcie obrad, 5 czerwca, zarysowany wyżej program został zmodyfikowany. Idąc za sugestiami Karola Libelta, postanowiono, że dalsze prace kongresu mają zmierzać ku:
- określeniu zasad sojuszu federacyjnego między Słowianami
- opracowaniu adresu do cesarza, zawierającego życzenia Słowian rakuskich
- wydaniu „Manifestu do ludów europejskich”, który miał zawierać zasady i cele kongresu słowiańskiego3
Kongres został podzielony na 3 sekcje: czesko-słowacką, jugosłowiańską oraz polsko-ruską. Pierwszą z nich tworzyli Czesi, Słowacy i Morawianie, drugą – Chorwaci, Słoweńcy i Serbowie, a trzecią – Polacy i Rusini (tj. Ukraińcy). Już 30 maja w mieszkaniu Neuberka wybrano po 3 przedstawicieli, którzy mieli organizować dalszą pracę sekcji4. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami kierownictwo sekcji mieli stanowić: przewodniczący, jego zastępca, pisarz oraz jego zastępcy. Członkowie każdego z oddziałów mieli za zadanie wytypować swojego kandydata na stanowisko starosty (przewodniczącego) zjazdu oraz po jednym kandydacie na stanowisko pisarza kongresu i jego zastępcy. Dodatkowo z każdego wydziału miano wyłonić po 16 delegatów, którzy później weszli w skład Wielkiego Zboru5.
Inauguracja obrad
Pierwsi uczestnicy zjazdu pojawili się już 29 maja6. Następnego dnia specjalnym pociągiem z Wiednia dojechało kolejnych 159 uczestników, w tym 30 Polaków oraz 24 Słowian południowych, a także liczni Czesi, Słowacy, Morawianie oraz Ślązacy7. Towarzyszyło temu żywe zainteresowanie słowiańskiej prasy praskiej. Sláva Bohu na vysosti, v Praze zavládla korouhev slovanská8 napisał 31 maja dziennikarz „Narodnich Novin”, relacjonując przyjazd pierwszych gości. O bardzo serdecznym powitaniu przez prażan wspominał Seweryn Celarski w liście do Rady Narodowej z 2 czerwca 1848 r.: (…) do Pragi przybyliśmy o 5 wieczorem. Trudno opisać zapał, z jakim nas czekające tłumy witały, kobiety chustkami, mężowie czapkami witali (…) z wozów schodziliśmy prosto w objęcia Czechów i witaliśmy się z taką szczerością, miłością i uniesieniem jak bracia, którzy po długim rozdziale znowu się zjeżdżają. Rozentuzjazmowany tłum śpiewał pieśń: Hej Słowianie, jeszcze nasza rzecz słowiańska żyje… Celarski ówczesną sytuację w Czechach porównał do nastrojów panujących na ziemiach polskich w 1831 r.9 Prażanie witający gości byli wyraźnie podekscytowani rozmaitością ubioru Słowian rakuskich. W szczególności podziw miały budzić długie brązowe płaszcze prawosławnych duchownych serbskich10.
Zjazd swoje obrady zainaugurował 2 czerwca. Tego dnia przed godziną 9 rano uczestnicy kongresu wzięli udział we mszy świętej w pobliskim kościele Maryi Tynieckiej, a stamtąd udali się na wyspę świętej Zofii, gdzie nastąpiło oficjalne otwarcie kongresu słowiańskiego. Na czele pochodu szedł starosta (prezydent) zjazdu – Palacký, a za nim jego zastępcy. W sali udekorowanej w żółto-czarne barwy austriackie Słowianie południowi ustawili się po prawej stronie, Polacy oraz Rusini po lewej a Czesi, Słowacy i Morawianie tuż za nimi11.
Otwarciu obrad towarzyszyła podniosła atmosfera. Starosta zjazdu Palacký wezwał Słowian rakuskich, aby dążyli do uzyskania takich samych praw, jakimi w monarchii habsburskiej cieszyli się Niemcy oraz Węgrzy12. Nawołujący do wolności, braterstwa i sprawiedliwości książę Jerzy Lubomirski równie podniośle zakończył swoje przemówienie, nawołując, aby: ostatni niewolnik słowiański, niechaj będzie ostatnim niewolnikiem Europy13. W podobnym tonie wypowiedział się Czech Jan Koubek14. Entuzjastycznie została przyjęta wypowiedź chorwackiego teologa Mate Topalovića, ukazującego ucisk Słowian południowych ze strony Madziarów
Na koniec płomienną przemowę wygłosił Šafařík. Zwrócił w niej uwagę na zagrażające egzystencji Słowian działania polityków niemieckich, węgierskich oraz włoskich. Podkreślił, że w dobie, kiedy przedstawiciele tychże narodów obradują nad własną a nawet i nad naszą przyszłością15, także zgromadzeni w Pradze Słowianie powinni udowodnić, że są zdolni [do] wolności i wyższego politycznego życia16. Swoją podniosłą przemowę zakończył równie emocjonującymi słowami: albo zwycięstwo i lud wolny albo śmierć zaszczytna, a po śmierci Sława17.
Po zakończeniu uroczystości otwierających kongres praski wszyscy delegaci udali się na uroczysty obiad.18
Pierwsze posiedzenia sekcji
Chorwaci, Serbowie i Słoweńcy
31 maja swoje pierwsze posiedzenie odbyli członkowie sekcji jugosłowiańskiej. Wówczas wybrano również jej kierownictwo. Początkowo jego skład był następujący: przewodniczący Pavao Stamatović, jego zastępca Stanko Vraz, sekretarz Dragutin Kušljan, jego zastępca Maksim Prica. Do zmian doszło po wyborze kandydatów do sprawowania funkcji w Wielkim Zborze19.
To członkowie tejże sekcji jako pierwsi spośród uczestników zjazdu przedstawili swoje żądania. Już 3 czerwca zażądali, aby członkowie pozostałych sekcji zgodzili się na wysłanie delegacji, która w imieniu zjazdu miała przedstawić cesarzowi austriackiemu postulaty Słowian południowych. Dotyczyły one uznania decyzji podjętych przez serbską Skupsztynę, na mocy których Šuplijkać został wojewodą Wojwodiny, a Rajacić patriarchą. Delegacja miała również w imieniu wszystkich Słowian rakuskich poprzeć działania podejmowane przez Jeleačicia.
Na tej samej sesji dyskutowano również nad opracowaniem zasad, na jakich miała zostać zreorganizowana monarchia habsburska. Słowianie południowi zajęli kompromisową pozycję pomiędzy zgłaszanymi propozycjami zawierającymi albo zachowanie dotychczasowych granic w monarchii, albo ich reorganizację według kryterium narodowościowego. Członkowie sekcji optowali za tym, aby na ziemiach zamieszkiwanych przez jeden lub dwa narody, np. w Czechach, Galicji i na Morawach, zachować dotychczasowy podział. Tam, gdzie mieszkało więcej niż dwie narodowości, np. na ziemiach węgierskich, należało przeprowadzić reorganizację granic zgodnie z proponowanym wyżej kryterium20.
Czesi i Słowacy
Wydaje się, że członkowie sekcji czesko-słowackiej swoje kierownictwo wybrali do 3 czerwca. Z tego bowiem dnia pochodzi pierwszy zachowany protokół z obrad tego wydziału. Niestety, nie znajdują się w nim żadne wzmianki mówiące o wcześniejszej pracy organizacyjnej. Wiadomo jedynie, że przewodniczącym sekcji był Pavel Šafařik. Wydaje się zatem, że najważniejsze funkcje musiały zostać wcześniej obsadzone21.
Już na pierwszym posiedzeniu sekcji, 3 czerwca, wywiązał się spór pomiędzy Słowakami a Czechami. Dotyczył on odmiennego poglądu przedstawicieli tychże narodów na dalsze losy monarchii habsburskiej. Zdaniem Czecha – dr. Frića, celem zjazdu powinno być zachowanie całości monarchii22. To wywołało oburzenie Štúra, który słusznie podkreślił, że władza, którą tak usilnie starają się zachować Czesi, jest w połowie zgermanizowana. Uznał, że Słowianie powinni dążyć przede wszystkim do zapewnienia egzystencji dla samych siebie poprzez utworzenie autonomicznego związku Słowian rakuskich w ramach monarchii. Skrytykował również austroslawistyczny charakter kongresu. Aby nie skompromitować się w oczach narodów europejskich, Słowianie rakuscy nie mogli – jego zdaniem – podkreślać, że ich celem jest jedynie zachowanie całości monarchii habsburskiej. Dopominał się o wydanie odezwy do cesarza, żądającej od niego ograniczenia hegemonii madziarskiej. Prawdziwą burzę wywołał pogląd Šafařika, który uważał, że to właśnie opowiedzenie się za austroslawizmem pozwoli Słowianom rakuskim osiągnąć zakładane cele, np. wprowadzenie języków narodowych do administracji, szkół i sądownictwa. W odpowiedzi Štúr zarzucił Czechom, że stali się oni narzędziem w rękach władzy austriackiej. Wydaje się, że warto w tym miejscu przytoczyć fragment wypowiedzi Štúra: Co jest Rakousko? Rakousko jest quintessence servilismu, špehounství (…) Co z vás Čechové, udělalo Rakousko? Vás vysílalo do Polska zaa nástroje nejhanebnější vlády (…) jste se stali hanebnými nástroji servilismu23.
Popołudniowe obrady sekcji minęły w podobnej atmosferze, a zakończyło je żądanie Šafařika domagającego się przyznania konstytucyjnych praw dla słowiańskich mieszkańców monarchii24.
Już pierwsze dni zjazdu pokazały liczne sprzeczności pomiędzy delegatami i popieranie jedynie własnych partykularnych interesów przez przedstawicieli każdego ze słowiańskich narodów. Ich żądania nie miały charakteru ogólnosłowiańskiego, a jedynie lokalny. Słowianie południowi przybyli do Pragi w celu uzyskania poparcia dla decyzji serbskiej Skupsztyny. Czesi nie żądali niczego więcej poza przyznaniem swobód w ramach austroslawizmu. Może tu trochę dziwić postawa Słowaków, którzy w Pradze ostro występowali przeciwko władzy austriackiej, a – jak pokazały wydarzenia drugiej połowy 1848 oraz 1849 r. – wiernie służyli cesarzowi.
Pierwsze posiedzenie Wielkiego Zboru
Najważniejszym organem kongresu był Wielki Zbór. Jego przewodniczącym został František Palacký25. Jego zastępcami byli Jerzy Lubomirski oraz Stanko Vraz. Natomiast Maksim Prica, Konstanty Zaleski oraz Karel Havlíček pełnili funkcję sekretarzy zborowych, a ich zastępcami zostali Dragutin Kušljan, Jan Borysikiewicz oraz Vácslav Seidl. Następnie po 5 czerwca Wielki Zbór został podzielony na 4 podkomisje26.
Wielki Zbór po raz pierwszy zebrał się 5 czerwca. Najważniejszym punktem dnia była debata nad nowym trzypunktowym porządkiem obrad zgłoszonym przez Karola Libelta. Największym przeciwnikiem zmian był Zach, zapewne dlatego, że to on był autorem opracowanego 27 maja przez Komitet Tymczasowy pierwotnego porządku zjazdu27. Uważał, że manifesty nám nepomohou, my musíme vstoupiti ve svazek, musíme se umluvit, pod jakými výmínkami v něj vchodit máme28. Również Hodža był przeciwny odejściu od pierwotnych punktów obrad. Pomimo to członkowie Wielkiego Zboru opowiedzieli się za przyjęciem projektu Libelta. Zgodnie z propozycją Šafařika wydzielono dwie komisje. Pierwsza miała się zająć opracowaniem „Manifestu do narodów europejskich”, a druga pozostałymi dwiema kwestiami, tj. wysłaniem delegacji do cesarza z żądaniami Słowian rakuskich oraz wypracowaniem zasad służących umocnieniu przyszłej unii słowiańskiej29.
Zgodnie z wytycznymi Libelta w „Manifeście europejskim” miało zostać podkreślone, że Słowianie, wychodząc z zasady braterstwa narodów, sprzeciwiają się wszelkiemu uciskowi i despotyzmowi. Domagają się natomiast wprowadzenia bezpośrednich wyborów i utworzenia dwuizbowego parlamentu. Pierwsza izba miała pochodzić z wolnych wyborów, natomiast w skład drugiej mieli wejść najbardziej zasłużeni przedstawiciele narodów słowiańskich. Ponadto projekt zakładał utworzenie straży bezpieczeństwa w każdym mieście oraz na wsi oraz respektowanie podstawowych praw jednostki, tj. wolności druku, mowy oraz swobody zrzeszania się. Istotną kwestią, szczególnie z polskiego punktu widzenia, był zapis o konieczności ponownego połączenia rozdzielonych siłą narodów. Była to wyraźna aluzja do rozbiorów Rzeczypospolitej. Manifest miał również poruszyć sprawę sądownictwa, żądając respektowania zasady sprawiedliwości, wprowadzenia postępowania publicznego oraz sądów przysięgłych. Co ważne, Libelt nawoływał także do zniesienia kary śmierci, wprowadzenia bezpłatnej i powszechnej oświaty, tolerancji religijnej oraz respektowania praw mniejszości narodowych. Władzę zwierzchnią nad federacją słowiańską mieli sprawować Habsburgowie, a narody słowiańskie, które miały ją utworzyć, powinny zawrzeć sojusz, na mocy którego zobowiązywały się, że żaden z nich nie wystąpi przeciwko innemu narodowi wchodzącemu w skład tejże unii. Dodatkowo sojusz ten przewidywał, że w wypadku, gdyby jednemu z sygnatariuszy aktu groziła agresja z zewnątrz lub przewrót wewnętrzny, wówczas pozostali sojusznicy udzielą mu pomocy.
W projekcje naszkicowanym przez Libelta znajdował się również zarys postulatów, które powinny zostać uwzględnione w adresie do cesarza, tj. zasady federacji słowiańskiej i jej stosunku do narodów niesłowiańskich znajdujących się pod berłem Habsburgów, żądania Słowian rakuskich wobec cesarza oraz prośba, aby ogłoszono amnestię dla wszystkich emigrantów politycznych, którzy zostali zmuszeni do ucieczki z własnego kraju przed marcem 1848 r.
Karol Libelt uważał, że współpraca pomiędzy narodami słowiańskimi mającymi utworzyć federację powinna w dużym stopniu dokonać się na polu kultury. Dlatego proponował, aby co pół roku w maju i październiku Słowianie rakuscy spotykali się na wspólnych zjazdach, które swoje posiedzenia za każdym razem będą miały w innym mieście słowiańskim. Głównym zadaniem czasopism słowiańskich miało być propagowanie haseł zjazdu, aby w ten sposób rozwijać ideę jedności pomiędzy narodami słowiańskimi. Postulował także utworzenie Komitetu Literackiego, który miał działać na rzecz duchowego zjednoczenia narodów słowiańskich. Temu celowi miało służyć założenie ogólnosłowiańskiego czasopisma, biblioteki oraz akademii. Ponadto miał powstać komitet liczący 9 osób – każda z sekcji miała w nim mieć po 3 delegatów – który miał dbać o interesy narodów słowiańskich wchodzących w skład federacji30.
Następnie nad projektem Libelta debatowano w poszczególnych sekcjach. 6 czerwca w sekcji czesko-słowackiej poruszono sprawę „Manifestu europejskiego”. Kilku członków zgłosiło wątpliwości. Zastrzeżenia dotyczyły powołania dwuizbowego parlamentu (Erasm Vocel) oraz zapisu o konieczności zespolenia podzielonych narodów (Hanka). Obawiano się, że dwa wyżej wymienione punkty zostaną źle odebrane wśród narodów Europy. Nie może tu dziwić zastrzeżenie Hanki, który znany był ze swoich rusofilskich poglądów. Wydaje się, że doskonale zdawał sobie sprawę, że zapis ten był szczególnie ważny dla Polaków, i był to wyraz jego antypatii wobec Polaków. Stosunek do Rosji był jedną z głównych przyczyn nie najlepszych relacji polsko-czeskich w ciągu całego XIX stulecia.
Nad pozostałymi punktami obradowano następnego dnia. Duże wątpliwości, w szczególności wśród Czechów, wywołał zapis, że w adresie do cesarza każdy z narodów miał oddzielnie sporządzić swoje żądania wobec władcy. Przedstawiciele narodu czeskiego w zupełności zadowalali się ustępstwami nadanymi przez cesarza na mocy reskryptu z 8 kwietnia 1848 r. i obawiali się, że indywidualne postulaty mogą stanowić zagrożenie dla tychże ustępstw. W szczególności niepokój powodowały polskie dążenia separatystyczne w Galicji. Wydaje się, że przejawem tychże obaw było również lansowanie haseł o konieczności połączenia Czechów ze Słowakami. Pomiędzy członkami sekcji brak było jednak zgody co do tego, kiedy i na jakich warunkach miało dojść do zawarcia tejże unii. Jakub Malay proponował nawet wskrzeszenie państwa Wielkomorawskiego. Tymczasem życzenia Słowaków były zgoła inne aniżeli przedstawicieli narodu czeskiego. Hurban raz jeszcze przypomniał, że żądania narodu słowackiego są zgodne z tymi, jakie 10 maja wysłano do rządu węgierskiego. Podkreślał jednocześnie, że nie może być mowy o jakimkolwiek związku z Czechami.
Duże obawy wywołał również zapis o przyszłych stosunkach pomiędzy narodami mającymi utworzyć federację. Zdaniem członków tejże sekcji przepisy były zbyt ogólne i wymagały dopracowania31.
Również 6 czerwca w sekcji jugosłowiańskiej dyskutowano na temat „Manifestu europejskiego”. W przeciwieństwie do Czechów, Słowaków i Morawian pomiędzy Słowianami południowymi panowała większa jednomyślność. Zgodziwszy się na zmiany proponowane przez Libelta, wprowadzili do nich jedynie poprawki kosmetyczne. Ponadto zredagowali kolejne poprawki, które miały zostać umieszczone w adresie do cesarza. Przede wszystkim żądali zjednoczenia Dalmacji, Chorwacji, Slawonii oraz Wojwodiny jako autonomicznej części federacji słowiańskiej32.
Drugie posiedzenie Wielkiego Zboru
Po raz kolejny delegaci z wszystkich sekcji zebrali się 7 czerwca. Spokojne rozpoczęcie obrad nie zapowiadało kłótni, jaka miała się wywiązać pomiędzy uczestnikami obrad. Ich przebieg jest najlepszym dowodem na sprzeczne interesy poszczególnych narodów słowiańskich. Kiedy bowiem Hurbana przedstawił cele narodu słowackiego, z ich ostrą krytyką wystąpili zarówno Czesi, jak i Słowianie południowi. Šafařik zwrócił mu uwagę, że w ten sposób wzmocniona zostanie hegemonia Madziarów w monarchii. Zdecydowanie ostrzej wystąpił Kušljan, który ostrzegł przedstawicieli słowackich, że jeżeli będą oni dalej chcieli pozostać pod zarządem Węgrów, to być może będą musieli walczyć z pozostałymi Słowianami rakuskimi. W odpowiedzi Štúr zauważył, że Słowacy nie są na tyle silni, aby móc pozwolić sobie na wdanie się w otwarty konflikt z Madziarami. Poza tym, chcąc uspokoić nieco atmosferę obrad, starał się przekonać swoich oponentów, że na Słowacji wielu działaczy narodowych mogłoby wrogo zareagować na wieść, że słowaccy przedstawiciele w Pradze przyjęli kurs antymadziarski. Te wszystkie tłumaczenia nie uspokoiły delegatów Słowian południowych. Subotić, wspominając o ciężkim położeniu Serbów w Wojwodinie, po raz kolejny nadmienił, że jeżeli Słowacy pozostaną w związku z Węgrami, to muszą się liczyć z faktem, że będą musieli walczyć z Serbami oraz Chorwatami. Spór starali się złagodzić Polacy, którzy wyrazili gotowość do podjęcia mediacji w konflikcie słowacko-madziarskim. Malisz wezwał członków sekcji jugosłowiańskiej, aby niepotrzebnie nie podgrzewali atmosfery obrad i nie nagabywali do wybuchu nowej wojny. Jego zdaniem, należało uczynić wszystko, aby oddalić widmo wojny pomiędzy Madziarami a Słowianami rakuskimi. Wydaje się jednak, że w ówczesnej sytuacji nawoływania do pokojowego rozwiązania sporu skazane były na porażkę, ponieważ zarówno Serbowie, jak i Chorwaci zdecydowanie dążyli do podjęcia akcji zbrojnej przeciwko Węgrom33.
Po tak burzliwym dniu obrad uczestnicy zjazdu słowiańskiego wzięli udział w przedstawieniu teatralnym Matka Sława wystawionym przez czeskiego dramaturga Josefa Kajetana Tyla. Głównymi bohaterami sztuki byli Polak, Serb, Słowak oraz Czech. Każdy z nich przedstawił ciężkie płożenie swojego narodu, a jednocześnie przywołał jego heroiczną przeszłość. W finałowej scenie przedstawiciel narodu czeskiego wezwał mityczną matkę Sławę, ażeby pomogła im w niedoli i wsparła ich w utworzeniu federacji słowiańskiej. Na samym końcu, na tle panoramy Pragi, kiedy w tle odgrywany był hymn austriacki, matka Sława zaprowadziła swoje „dzieci” przed oblicze cesarza Ferdynanda I34. Finałowa scena była aż nadto wymownym dowodem czeskiego lojalizmu wobec dynastii i monarchii habsburskiej.
Ogłoszenie „Manifestu europejskiego” i zakończenie obrad
Od 7 czerwca wysiłki członków Wielkiego Zboru zmierzały do zredagowania dokumentów zjazdu zgodnie z przyjętym porządkiem obrad. Najprawdopodobniej 10 czerwca członkowie komisji dyplomatycznej dopracowywali szczegóły „Manifestu do ludów europejskich”35. W pracach komitetu redakcyjnego uczestniczyli Libelt, Zach, Moraczewski, Bakunin, a ostateczną wersję przygotował Palacký, który 12 czerwca ogłosił jego treść36.
Krytykując dotychczasowe rządy narodów romańskich oraz germańskich, oparte na sile i przemocy, Słowianie zgromadzeni w Pradze żądali przyznania wolności dla każdego człowieka oraz narodu. Prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów, myśli i przekonań było traktowane przez nich jako przyrodzone, zatem niepodlegające żadnym ograniczeniom. Wolność ta miała zostać tym bardziej przyznana w dobie, kiedy ludzkość z czarodziejskiego zaklęcia wyzwolona; tysiącletnia budowa dzikiej przemocy i ucisku, oparta na fałszu i ciemnocie, utrzymana, intryg, podstępem i wiarołomstwem – rozpada się w gruzy przed naszemi oczyma. Inną ważną kwestią napiętnowaną przez manifest była sprawa różnic klasowych społeczeństwa, ponieważ były one sprzeczne z kolejną ważną zasadą, jaką kierowali się uczestnicy zjazdu, tj. zasadą sprawiedliwości. Manifest żądał natychmiastowego zniesienia przywilejów oraz podziałów stanowych, a tym samym zrównania statusu społecznego wszystkich obywateli danego państwa. Tym samym podkreślona została kolejna bardzo ważna zasada kongresu słowiańskiego, tj. zasada równości. Jeszcze bardziej została ona uwypuklona w kolejnym punkcie manifestu, w którym zażądano równouprawnienia wszystkich narodów. W związku z tym dopominano się przyznania praw narodowych dla Słowian rakuskich uciskanych przez Niemców oraz Madziarów. Zapewne dlatego domagano się poszanowania sprawiedliwości dla Słowiańskiego szczepu w ogóle i dla uciśnionych plemion jego w szczególności! Jednocześnie manifest potępił rozbiory Polski i wezwał rząd Saksonii, a w szczególności Prusy, do zaprzestania wynaradawiania Łużyczan oraz Polaków. Z kolei rząd węgierski został wezwany do respektowania praw narodów słowiańskich mieszkających na ziemiach Korony Św. Stefana. Manifest solidaryzował się ze wszystkimi narodami słowiańskimi znajdującymi się pod rządami tureckimi oraz wyrażał nadzieję na ich szybkie oswobodzenie. W ostatnim punkcie autorzy manifestu proponowali zwołanie europejskiego kongresu, który miał rozstrzygnąć wszystkie sporne kwestie37.
„Manifest europejski” został uchwalony na kilka godzin przed wybuchem walk pomiędzy prażanami a wojskami austriackimi dowodzonymi przez Windischgrätza. Interwencja austriacka spowodowała, że właśnie tego dnia, tj. 12 czerwca, kongres słowiański został przerwany. Wydaje się, że od samego początku obrad władze austriackie planowały siłowe zakończenie zjazdu słowiańskiego, w razie gdyby jego postanowienia w jakikolwiek sposób naruszały dotychczasowy status quo monarchii. Wskazywać może na to fakt, że już na początku czerwca Windischgrätz umocnił cytadelę na skale wyszehradzkiej nad Wełtawą, zabezpieczając w ten sposób południowe przedmieścia miasta. Także znajdujące się po drugiej stronie rzeki wzgórze Petrzin zostało obsadzone wojskiem. Dodatkowe uzbrojenie rozdano oddziałom i patrolom wojskowym, w których znaczną część stanowili huzarzy węgierscy. Tymczasem w samej Pradze wrzało już od 11 czerwca, kiedy miejscowi studenci zażądali od feldmarszałka Windischgrätza dozbrojenia Legii Akademickiej oraz wycofania wojsk rządowych ze wzgórz nad Pragą. Walki, jakie następnego dnia opanowały ulice praskie, wybuchły na skutek otworzenia ognia przez oddziały cesarskie w kierunku pochodu wracającego z mszy. Manifestujący rozbiegli się po mieście, a wśród ludności rozeszła się wieść, że wojsko strzela do cywilów. Właśnie w takich okolicznościach kongres słowiański musiał przerwać swoje obrady.38
Zachowały się relacje polskich świadków wydarzeń z 12 czerwca. Lesław Łukaszewicz w liście do Waleriana Kalinki z 13 czerwca donosił, że wojsko bez żadnego ostrzeżenia ostrzelało budynek Muzeum Narodowego, w którym obradowali uczestnicy zjazdu słowiańskiego. Pod ostrzałem miał również znajdować się hotel „Pod niebieską Gwiazdą”, w którym zakwaterowani byli Polacy39. Z kolei Karol Malisz w następujący sposób opisał okoliczności, w jakich doszło do rozpędzenia kongresu: Ja byłem w hotelu pod „modrą gwiazdą” (…) strzały wojskowe padły wymierzone w okna hotelu, gdzie wielu Polaków wraz z serbskimi i kroackimi znajdowało się deputowanymi, z tem znowu zastrzeżeniem, że z tego domu padł strzał do wojska (…) strzały podobne miało wojsko wymierzyć na hotel pod karym koniem, gdzie Polacy mieszkali i na dom w którym książę Lubomirski mieszkał, również z tem twierdzeniem, że stamtąd do wojska strzelano (…) odział gwardii (sami Niemcy) pod dowództwem hr. Huna wpadł do hotelu, przetrząsł wszystko, lecz broni nie znalazł. Zapewne strzały te z pięści padać tam musiały…40.
Zjazd słowiański zakończył swoje obrady w dramatycznych okolicznościach. Niestety, jego uczestnikom nie udało się zrealizować wszystkich punktów programu obrad przyjętych 5 czerwca. Uchwalono jedynie „Manifest europejski”. Należy jednak w tym miejscu zaznaczyć, że prace nad pozostałymi dwoma punktami zmierzały ku końcowi. 12 czerwca praktycznie zredagowano treść adresu do cesarza i wymagała ona jedynie formalnego zatwierdzenia przez Wielki Zbór. Również projekt zasad, na jakich miała się opierać przyszła federacja słowiańska, był na ukończeniu.
Kwestią nurtującą, związaną z kongresem słowiańskim, jest pytanie o to, dlaczego wojska austriackie spacyfikowały obrady, skoro uczestnicy zjazdu tak zdecydowanie podkreślali lojalność wobec monarchii habsburskiej. Wydaje się, że władze austriackie obawiały się, że kongres słowiański może przekształcić się w zgromadzenie ogólnosłowiańskie, które następnie wywoła falę wystąpień Słowian rakuskich. Należy również zwrócić uwagę, że w czerwcu 1848 r. kontrofensywa wojsk austriackich we Włoszech posuwała się naprzód, dlatego również w Pradze wysiłki Wiednia mogły zostać ukierunkowane w celu spacyfikowana obrad zjazdu, oczekując jedynie na jakąś prowokację ze strony bądź to uczestników obrad słowiańskich, bądź to samych prażan. Pretekstu dostarczyły walki uliczne, jakie wybuchły pomiędzy mieszkańcami Pragi a wojskami cesarskimi.
Zjazd słowiański w Pradze był ważnym wydarzeniem w dziejach XIX-wiecznej Słowiańszczyzny. Wówczas to po raz jedyny w historii przedstawiciele narodów słowiańskich monarchii habsburskiej, świadomi łączącego ich pochodzenia etnicznego, podjęli próbę współpracy w obronie swojej tożsamości narodowej. Obrady uwidoczniły jednak w całej okazałości sprzeczności w obrębie Słowiańszczyzny oraz pokazały niemożliwość pogodzenia poszczególnych interesów narodowych. Trzeba jednak podkreślić, że kongres słowiański przyniósł również wymierne owoce, których najlepszym przykładem był kompromisowy, ale zdecydowany „Manifest europejski”, podkreślający podstawowe wartości i prawa człowieka, nie tylko Słowianina. Stanowił on również wyraz dążeń poszczególnych narodów, których przedstawiciele zebrali się w Pradze w czerwcu 1848 r.
- Tekst ten jest kontynuacją artykułu: M. Chamczyk, Inicjatorzy i geneza zwołania zjazdu słowiańskiego.
- J. Moraczewski, Opis pierwszego zjazdu słowiańskiego, Poznań 1848, s. 72-89.
- Slovanskỳ sjezd v Praze, ed. V. Žaček, Prague 1958, s. 285 i 288.
- Václav Hanka, Jan Helcelet oraz Josef Hurban przydzieleni zostali do sekcji czesko-słowackiej, Pavao Stamatović, Dragutin Kušljan oraz Stanko Vraz do jugosłowiańskiej, a Jerzy Lubomirski, Ivan Borysikiewicz oraz Maurycy Kriański do polsko-ruskiej. L. D. Orton, The Prague Slav Congress of 1848, Boulder, Colo 1978, s. 60-61.
- J. Moraczewski, Opis pierwszego zjazdu…, s. 89-98.
- Do Pragi przybyli wówczas Polacy: Moraczewski, Walewski, Łukaszewicz, Szynglarski, Cybulski, Berwiński; Rusini: Hynyłewicz, Zakłynski; Rosjanin Bakunin; Serbowie: Stamatović, Grujić, Petrović; Chorwat: Kušlan; Słowacy: Hurban, Nosák, Hodža; Morawianie: Helcelet, Lepař oraz Bloudek. Slovanskỳ sjezd…, s. 195.
- Tamże.
- Cyt. za: „Národni Noviny” (31 V), red. K. Havlíček-Borovský, Praga 1848 r., w: tamże. Chwała Bogu na wysokości, do Pragi zawitała chorągiew słowiańska – tłum. M. Ch.
- List Seweryna Celarskiego do Rady Narodowej 2 VI 1848 r., w: Slovanskỳ sjezd…, s. 238 i 239.
- L. D. Orton, The Prague Slav…, s. 60.
- Tamże, s. 228-229; L. D. Orton, The Prague Slav…, s. 65.
- Slovanskỳ sjezd…, s. 229.
- Cyt. za: List Seweryna Celarskiego…, s. 240.
- Slovanskỳ sjezd…, s. 232.
- Cyt. za: „Gazeta Polska”, red. H. Cegielski, nr 69 (14 VI), Poznań 1848 r. Korespondent „Gazety Polskiej” wypowiedź tę przypisał Palckiemu. Jednak, jak wynika z zachowanych dokumentów, słowa te wygłosił Šafařík.
- Cyt. za: tamże.
- Cyt. za: tamże.
- List Seweryna Celarskiego…, s. 240.
- Dotychczasowego zastępcę, który został zgłoszony na funkcję starosty, zastąpił Frantisek Zach. Z kolei Jovan Subitić oraz Andrij Brlić zastąpili Vraza oraz Kušljana. Członkami Wielkiego Zboru zostali: Pavao Stamatović, Frantisek Zach, Jovan Subitić, Andrij Brlić, Milutin Gruić, Gjorgje Stojaković, Slavko Zlatojević-Petrović, Pavle Ridjički, Thadia Brkić, Josip Praus, Mato Topalović, Alois Šparovac, Antun Globočnik, Gjorgje Ban, Gjorgje Popović-Daničić, Bogljub Georgiević. Delegatami do sekcji czesko-słowackiej zostali Josip Praus i Zlatojević-Petrović, a do sekcji polsko-ruskiej Dragutin Kušljan i Maksim Prica. Slovanskỳ sjezd…, s. 201 i 215-216.
- Slovanskỳ sjezd…, s. 261-262; L. D. Orton, The Prague Slav…, s. 71.
- Obok Šafařika najważniejszymi osobami w sekcji byli: jego zastępca dr Jan Dvoráček, sekretarz Karel Storch i zastępca sekretarza Václav Nebeský. Delegatami do Wielkiego Zboru zostali: Pavel Šafařik, Frantisek Klácel, Miloslav Hurban, Michal Hodža, Vojtěch hr. Deym, dr Jan Dvoráček, dr Jan Helcelet, Frantisek Palacký, Jan z Neuberka, Hanuš hr. Kolovrat, Jan Erasm Vocel, Ludevít Štúr, Vácslav Hanka, Pravoslav Trojan, dr Frantisek Brauner, Josip Frič, Bohuslav Nosák, Vácslav Štulc. Zastępcami członków Wielkiego Zboru zostali: dr Terebelský, Jan Presl, Antonin Marek, Frantisek Jaros, Baron Drahotín Villani, Pavel Bozinský, Jan hr. Harrach. Delegatami do sekcji polsko-ruskiej zostali: Vácslav Štulc i Karel Vladislav Zap, a do jugosłowiańskiej: dr Terebelský oraz prof. Jan Jodl. Slovanskỳ sjezd…, s. 247.
- L. D. Orton, The Prague Slav…, s. 69.
- Czym jest Austria? Jest ona kwintesencją służalczości i szpiegostwa (…) Czesi co Austria z was uczyniła? wysłała was do Polski jako instrument najbardziej nikczemnej władzy (…) staliście się teraz nikczemnym instrumentem służalczości – tłum. M. Ch. Tamże, s. 253.
- L. D. Orton, The Prague Slav…, s. 71; Slovanskỳ sjezd…, s. 254.
- L. D. Orton, The Prague Slav…, s. 64.
- Przewodniczącym pierwszej był Frantisek Palacký, a poza nim w jej skład weszli: Jan Jordan, František Klácel, Jan Erasm Vocel, Josip Praus, Lucjan Siemieński, Karol Libelt, Dragutin Kušljan, Frantisek Zach, Jędrzej Moraczewski. Drugą podkomisję stanowili: dr Jan Dvoráček, hr. Otakar Černín, prof. Jan Helcelet, Pavao Stamatović, Maksim Prica, Andrij Brlić, Jerzy Lubomirski, Antoni Helcel, Leon Sapieha. Ich zastępcami byli: Michal Hodža, Ludevit Štúr, Feliks Buchwald, Zenon Pogłodowski. W skład trzeciej komisji weszli: dr Jan Dvoráček, hr. Otakar Černín, prof. Jan Helcelet, Pavao Stamatović, Maksim Prica, Andrij Brlić, Wojciech Cybulski, Jan Janiszewski, Michaił Bakunin. Ich zastępcami zostali: Michal Hodža, Ludevit Štúr, Jan Dobrzański, Hrigorij Hynyłewicz i Ryszard Berwiński. Czwartą komisję stanowili: Jan z Neuberka, Frantisek Jaroš, dr Karel Caspar oraz Pravoslav Trojan Znane są nazwy jedynie dwóch podkomisji: pierwsza – dyplomatyczna oraz czwarta – ekonomiczna. Slovanskỳ sjezd…, s. 217. Jak wynika z zapisu sekcji czesko-słowackiej z dnia 6 czerwca, pierwsza komisja miała opracować „Manifest do narodów europejskich”, a druga oraz trzecia miały zająć się opracowaniem projektu adresu do cesarza oraz wypracowaniem zasad rozwoju współpracy pomiędzy narodami słowiańskimi mającymi utworzyć federację (tamże, s. 292). Najprawdopodobniej te cztery komisje powstały po 5 czerwca, kiedy to Karol Libelt zgłosił projekt nowego porządku obrad, który zawierał problematykę, jaką miały się one zająć.
- L. D. Orton, The Prague Slav…, s. 75.
- Manifesty nam nic nie pomogą, musimy utworzyć związek i ustalić, na jakich zasadach mamy do niego wstąpić.
- Slovanskỳ sjezd…, s. 286-288.
- W .T. Wisłocki. Kongres słowiański w roku 1848 i sprawa polska, „Rocznik Zakładu Narodowego im. Ossolińskich”, t. 1-2 (1928), s. 700-702.
- Slovanskỳ sjezd…, s. 291-294; L. D. Orton, The Prague Slav…, s. 77-78.
- L. D. Orton, The Prague Slav…, s. 80-81.
- Slovanskỳ sjezd…, s. 315-319.
- List Seweryna Celarskiego do Rady Narodowej we Lwowie z dnia 9 czerwca 1848r., w: Slovanskỳ sjezd…, s. 344-345.
- L. D. Orton, The Prague Slav…, s. 82 i 87.
- S. Kalembka, Wiosna Ludów w Europie, Warszawa 1991, s. 206.
- J. Moraczewski, Opis pierwszego zjazdu…, s. 99-111.
- S. Kalembka, Wiosna Ludów…, s. 207-208.
- List Lesław Łukaszewicza do Waleriana Kalinki z 13 czerwca 1848 r., w: Slovanskỳ sjezd…, s. 399.
- K. Malisz, Sobór słowiański i najświeższe zdarzenia w Pradze. Przydatek ku oświeceniu ludów i pokoju wiekuistemu, Lwów 1848, s. 17-18.
- Żaden użytkownik nie skomentował tego artykułu


