Likwidacja unickiej diecezji chełmskiej w 1875
Unia brzeska z 1596 r. była jedną z wielu unii kościelnych, którą zawarł kościół rzymsko-katolicki z kościołami wschodnimi różnych tradycji. Zawarta na synodzie w Brześciu unia z prawosławnymi mieszkańcami Rzeczpospolitej, z góry skazana była na klęskę. Nie przystąpiła do niej wówczas cała hierarchia kościoła prawosławnego w Polsce. Pomimo nie spełnienia przez Polaków części ustaleń unii brzeskiej kościół unicki przetrwał i zaczął od XVIII w., pomyślnie się rozwijać (choć był traktowany jako wyznanie drugiej kategorii). Dalszy rozwój tego kościoła zahamowały rozbiory Polski. Część wyznawców tego kościoła znalazła się w Galicji a część w Rosji. Unici w Galicji zorganizowani w metropolię lwowską przez okres XIX w., przeżywali okres pomyślnego rozkwitu, co było połączone z rozwojem świadomości narodowej jego wyznawców – Ukraińców. Natomiast na ziemiach zagarniętych przez Rosję unia począwszy od 1772 r. powoli była likwidowana. W ramach represji po powstaniu styczniowym zlikwidowano w 1839 r. wszystkie diecezje unickie za Bugiem. Unitów zmuszono do przejścia na prawosławie. W całym państwie rosyjskim pozostała tylko jedna diecezja unicka. Było to biskupstwo chełmskie w Królestwie Polskim.
Należy postawić pytanie dlaczego kościół unicki był likwidowany w Rosji? Kim właściwie byli unici w rozumieniu prawosławnych? W rozumieniu ortodoksów unia brzeska przypieczętowała schizmę wśród prawosławia, doprowadzając do kolejnego podziału. Każda unia kościelna w ich rozumieniu była aktem agresji chrześcijaństwa zachodniego w stosunku do chrześcijaństwa wschodniego. Unia odrywała od kościoła prawosławnego jakąś część wyznawców podporządkowując ich obcej strukturze dogmatycznej i eklezjologicznej, zachowując przy tym pozory integralności liturgiczno-dyscyplinarnej. W wyniku unii brzeskiej powstał „kościół kaleki”- zewnętrznie wschodni, ale ubogi duchowo i powoli integrowany z obrządkiem łacińskim przez dodawanie nowinek nie znanych w prawosławiu.
Unici mieszkający na terenie diecezji chełmskiej byli głównie narodowości polskiej i białoruskiej. 90% wyznawców kościoła stanowili chłopi a 10% mieszkańcy małych miasteczek. Aż do likwidacji unii w 1875 r. w Królestwie Polskim nie było ani jednego szlachcica tego wyznania. Elitą tego kościoła było duchowieństwo diecezjalne i zakon bazylianów. Cała reszta masa ludzi, była bardzo podatna na presję elit.
Duchowieństwo było podzielone na dwa obozy: sympatyków prawosławia i sympatyków obrządku łacińskiego. Ci drudzy byli w komfortowej sytuacji bowiem cieszyli się zaufaniem biskupów łacińskich i dochodzili do wysokich godności w hierarchii kościelnej. Drugi obóz był rozdarty wewnętrznie. Próbowali oni pogodzić swoją świadomość i miłość do prawosławia i jego tradycji z wiernością dla papiestwa i doktryn rzymskokatolickich. Środowiska takie były podatne na wpływy Rosjan. W 1839 r na ziemiach zabranych to właśnie tacy ludzie - biskupi uniccy zlikwidowali unię. Jednak w historiografii uważa się ich za zdrajców unii i agentów rosyjskich. W diecezji chełmskiej obejmującej wschodnią część Królestwa Polskiego sytuacja ta była jeszcze bardziej skomplikowana, gdyż unitami w większości nie byli Ukraińcy czy Białorusini, ale Polacy. Konwersje na prawosławie były więc rzadkie. Likwidacja ostatniej diecezji unickiej w państwie Romanowów nie ulegała wątpliwości. Rosjanie od 1831 r. likwidowali różnicę pomiędzy prawosławiem a unitami (głównie w liturgii, aby oczyścić ją z elementów polonijnych i łacińskich). Administracja rosyjska na długo przed powstaniem styczniowym traktowała unitów jako osobne wyznanie „oddzielną gałąź prawosławia” a nie część kościoła katolickiego. Duża część unitów zmieniła obrządek na łaciński. Ostateczne rozwiązanie unii w Królestwie Polskim nastąpiło po powstaniu styczniowym. Wielu duchownych unickich z diecezji chełmskiej brało udział w powstaniu, bądź agitowało na jego rzecz i udzielało pomocy powstańcom. Represje władz rosyjskich na samym początku objęły pojedynczych duchownych i najbardziej „aktywne parafie”1.
Rosjanie traktujący unię od dawna jako osobne wyznanie zmierzali w swojej polityce rusyfikacyjnej do szybkiej likwidacji unii. Dla nich unici byli Rusinami, należało więc ich nawrócić na prawosławie. Wtedy gubernię chełmską można przyłączyć do Cesarstwa Rosyjskiego (projekt W. Czerkaskiego z 1864) sugerując, że jest zamieszkana głównie przez ludność prawosławną. Myślenie takie było jednak bezpodstawne: cała ludność ruska Królestwa Polskiego była unicka, ale było też dużo Polaków będących unitami2.
Rosjanie po powstaniu styczniowym dążyli do likwidacji i zmniejszenia roli w Królestwie Polskim kościoła katolickiego. Już jesienią 1864 roku zlikwidowano całą prowincję polską bazylianów, ograniczoną tylko do pięciu klasztorów: w Chełmie, Białej Podlasce, Lublinie, Zamościu i Warszawie. Cztery klasztory zamknięto, pozostawiono tylko ten w Warszawie z małą liczbą zakonników. 13 stycznia 1872 roku został on też zlikwidowany. Zakon bazylianów przestał istnieć w Królestwie Polskim.
Rosyjskie władze postanowiły zlikwidować unię za pomocą wszystkich środków prawnych, pieniężnych jak i przemocy. Od roku 1866 rozpoczęto intensywne stosowanie tych środków przeciw unitom. Na początek rozpoczęto zmiany prawno – administracyjne w diecezji chełmskiej. Utworzono konsystorz, który miał rządzić diecezją ograniczając tym samym władzę biskupa. Zlikwidowano też kapitułę katedralną a urzędy kościelne w diecezji wprowadzono podobne do prawosławnych. Na rządzącego od 1863 roku diecezją biskupa – nominata Jana Kalińskiego wywierano naciski, aby wyeliminował z unickiej liturgii: polonizmy i łacinnizmy. Chciano też wprowadzić język rosyjski do liturgii. Opór Kalińskiego, który trwał wiernie w wierze unickiej i katolicyzmie, spowodował przykre dla niego następstwa. 21 września 1866 roku został aresztowany i zesłany do Wiatki w Rosji, gdzie dwa dni później zmarł. Władze powołały na zarządcę diecezji –ks. Józefa Wójcickiego. Był on ślepym wykonawcą rosyjskich poleceń. Zaczął on powoli oczyszczać obrządek unicki z naleciałości łacińskich. Wprowadził też język rosyjski do liturgii. Rozpoczął też zmiany niechętnych temu proboszczów w parafiach. Wójcicki nie był uznawany przez papieża, jak i też władze rosyjskie traktowały go na stanowisku oficiała generalnego tymczasowo. Władze rosyjskie szukały innego kandydata na stanowisku biskupa chełmskiego. Od 1866 za pomocą swoich agentów w Austrii Rosjanie zaczęli sprowadzać księżów unickich z Galicji. Było to spowodowane niemożnością wyświęcania nowych kapłanów z powodu, gdyż diecezja chełmska nie miała biskupa (Jan Kaliński był biskupem nominatem, nie dopuszczono do jego wyświęcenia a Wójcicki piastował stanowiska oficiała generalnego). Nowych kleryków mógł wyświęcać tylko biskup unicki. Najbliżej biskupi uniccy byli za granicą: w Austrii. Istniała tam metropolia-arcybiskupstwo lwowskie z biskupstwem przemyskiem w Galicji oraz biskupstwo preszowskie i munkaczewskie na Słowacji. Bliżsi unitom z Królestwa byli ich współwyznawcy z Galicji. To właśnie stamtąd sprowadzano kapłanów unickich. Do 1875 roku sprowadzono ich ponad stu. Byli to głównie Ukraińcy, sympatyzujący z prawosławiem. W historiografii utarło się, że to właśnie oni stali się grabarzami unii kościelnej w Królestwie. Sprawa jednak wymaga dyskusji, gdyż trudno oceniać ich działalność nie znając sytuacji kościoła w Galicji. Panowały tam zupełnie inne warunki niż w Królestwie, unicki kościół w Galicji przeważał nad łacińskim, rozwijał się powoli w ukraiński kościół narodowy, zatracając polski charakter, czemu sprzyjali Austriacy. Doprowadziło to w XIX wieku do wielu reform w tym kościele i zatargów z miejscową hierarchią obrządku łacińskiego. Trudno jednoznacznie więc stwierdzić, że sprowadzeni księża z Galicji przybywali do diecezji chełmskiej wyłącznie z powodów materialnych (aczkolwiek i takie przypadki na pewno były) czy po to, aby porzucić katolicyzm i przyjąć prawosławie. W 1868 roku po usunięciu Wójcickiego, nowym biskupem został ks. Michał Kuziemski pochodzący właśnie z Galicji. Został on zaakceptowany zarówno przez papieża jak i cesarza rosyjskiego. Przed objęciem funkcji biskupa rosyjskiego piastował on różne funkcje w kościele unickim w Galicji. Znany był z nastawienia antypolskiego, przez co lubiany by przez władze austriackie. To zapewne podobało się też Rosjanom. Grekokatolicy w Galicji byli też zadowoleni pozbyli się bowiem wpływowej osoby marzącej o wielkiej karierze w kościele unickim. Rządy Kuziemskiego trwały do 1871 roku, po czym z niewiadomych powodów, bez pozwolenia papieża opuścił diecezję i udał się z powrotem do Galicji. Tam pragnął uzyskać biskupstwo w Przemyślu lub arcybiskupstwo we Lwowie, jednak zmarł kilka lat później. Kilkuletnie rządy Kuziemskiego nie przyniosły Rosjanom korzyści jak i ludności unickiej w Królestwie. Ludność widziała w nim obrońcę unii, a Rosjanie wykonawcę ich poleceń. Tymczasem Kuziemski zaczął wprowadzać ukrainizację cerkwi unickiej w Królestwie, nie chciał łączyć się z prawosławiem i snuł nierealne plany podporządkowania diecezji chełmskiej metropolii lwowskiej.
Ustąpienie bp. M. Kuziemskiego otwarło drogę do kariery typowemu już „karierowiczowi z Galicji” ks. Marcelemu Popielowi. Został on zarządcą diecezji. Jego rządy trwały od 1871 do 1875 roku. Był to człowiek bez skrupułów, zdecydowany wszystkimi środkami zlikwidować unię. Za pomocą oddanych jemu księży z Galicji i władz rosyjskich postanowił jak najszybciej zlikwidować unię. Już od 1871 roku zarządził on wprowadzenie we wszystkich parafiach wprowadzenie liturgii „oczyszczonej” z naleciałości polskich i łacińskich. Sprawdzał wszystkich księży unickich w diecezji czy są w stanie przyjąć nową liturgię. Oponujących proboszczów usuwał. W 1873 roku zaprowadził on w cerkwiach całej diecezji liturgię prawosławną. Wyrzucił on też z kalendarza kościelnego wszystkie święta, których nie było w prawosławiu (min. Boże Ciało). Rozkazał też w latach 1872-1873 za pieniądze rosyjskie przebudować większość cerkwi, upodobniając je tym samym do cerkwi prawosławnych. Z cerkwi unickich usuwano wszystko co było takie same jak w kościołach katolickich (min. kilka ołtarzy). Usuwano z cerkwi unickich ikony z wizerunkiem św. Józefata Kuncewicza, biskupa i męczennika unickiego, kanonizowanego w 1868 roku. Lata 1874-1875 cechują się rzeziami chłopów unickich broniących dostępu do swoich cerkwi. Chłopi nie dopuszczali do cerkwi duchownych chcących odprawiać poprawioną liturgię. Bojkotowali też cerkwie, chodząc do kościołów rzymsko-katolickich. Najbardziej znane z tego okresu są rzezie chłopów w Drelowie i Pratulinie w styczniu 1874 roku. Opór ludności narastał a liturgię coraz częściej wprowadzano siłą. Wsie na Podlasiu były pacyfikowane, ludność ukrywała się w lesie. Do więzień w Królestwie trafiło wiele niepokornych unitów. Później z więzień deportowano ich do Rosji, głównie do guberni orenburskiej, chersońskiej i jekaterynosławskiej. Pod koniec 1874 roku zaczęto namawiać ludność do przyjęcia prawosławia co jeszcze bardziej podsyciło jej opór. Na początku 1875 roku pojedyńcze parafie zaczęły przechodzić na prawosławie. Zostały przyłączane do prawosławnego arcybiskupstwa warszawskiego. Wreszcie 18 marca 1875 roku ks. Marcel Popiel wraz z konsystorzem uchwalił akt o przyłączeniu całej diecezji chełmskiej do prawosławnej archidiecezji warszawskiej. 25 marca cesarz rosyjski potwierdził ten akt. Na mocy synodu petersbuskiego utworzono prawosławną archidiecezję warszawsko-chełmską3.
Likwidacja ostatniej diecezji unickiej w Rosji nie oznaczała jednak końca męczeństwa unitów. Byli oni prześladowani jeszcze aż trzydzieści lat do kwietnia 1905 roku. Wtedy to na mocy aktu tolerancyjnego pozwolono im zmienić obrządek (nie pozwolono natomiast na istnienie obrządku unickiego). Aż do tego momentu trwały jednak prześladowania i zsyłki do Rosji.
Rosyjskie prześladowania unitów w Królestwie Polskim były bacznie obserwowane przez opinię międzynarodową. Konsul brytyjski w Warszawie Rose Mansfield donosił w swych sprawozdaniach o stałych prześladowaniach unitów i o osadzaniu ich w więzieniach4. Rząd brytyjski wydał specjalny zbiór materiałów o prześladowaniu unitów na Podlasiu. Został on następnie przełożony na francuski a następnie na polski5. Trzeba przyznać, że nawracanie na tą czy inną religię lub obrządek było zupełnym anachronizmem. Działo się to przy użyciu sił policji i wojska, dla opinii międzynarodowej sprawa ta była w połowie XIX wieku nie do pomyślenia. Likwidacja unii wpłynęła też na zmianę opinii o Rosji (głównie we Francji) i jej systemie politycznym. Oficjalny wybór dokumentów wydała też Stolica Apostolska , które też później ukazało się w przekładzie polskim6. Wszystko to dowodzi, że prześladowanie unitów w Polsce nie było wyłącznie sprawą Rosji, ale nabrało rozgłosu międzynarodowego.
Prześladowania unitów znalazły też swoją historię w literaturze pięknej. Wystarczy wspomnieć opowiadania Stefana Żeromskiego: Do swego Boga i Poganin czy Władysława Reymonta: Z ziemi chełmskiej i Osądzona7.
Władze rosyjskie osiągnęły swój cel zlikwidowały unię na swoich ziemiach. Nie udało im się jednak zrusyfikować byłej ludności unickiej diecezji chełmskiej. Po 1905 roku, kiedy Mikołaj II wydał ukaz tolerancyjny, część unitów przyjęła obrządek łaciński. Reszta pozostała przy prawosławiu nawet, gdy przestało ono być religią panującą na tym obszarze. Unia natomiast nigdy już r różnych przyczyn nie odrodziła się na tym obszarze. Akcja neounijna prowadzona w latach 20 i 30 – tych XX wieku miała inny i ograniczony charakter. Na Podlasiu i Chełmszczyźnie pozostało prawosławie. Pamiątką prześladowań unitów po powstaniu styczniowym jest sanktuarium unickie w neounickiej parafii w Kostomłotach nad Bugiem. 12 lipca 1998 roku miało tam miejsce uroczyste przeniesienie relikwii męczenników podlaskich. Ceremoniom przewodniczył ordynariusz Unitów Podlaskich kard. J. Glemp. Były to relikwie błogosławionych: Wincentego Lewoniuka, Michała Wawryszuka, Aniceta Hryciuka, Konstantego Łukaszuka, Onufrego Wasyluka, Maksyma Gawryluka, Daniela Karmasza, Ignacego Franczuka, Bartłomieja Osypuka, Filipa Kiryluka, Łukasza Bojko, Jana Andrejuka i Konstantego Bojko. Wszyscy zginęli rozstrzelani w Pratulinie w 1874.
Z okazji 400-lecia Unii Brzeskiej ukazało się wiele pozycji dotyczących wzajemnych losów: prawosławnych, unitów i rzymskich katolików. Narosła też biblioteka prac dotyczących wydarzeń z lat 1864-1875. Lecz musimy pamiętać, że przez 400 lat męczeństwo i nienawiść była po obydwu stronach. Badania nad unią wymagają wspólnego ekumenicznego pisania, inaczej będą jednostronną apologią wyznaniową. Nie sposób uleczyć ran schizmy tworząc nowe powody do podziału. Nowe badania nad tym okresem powinny być prowadzone w miarę obiektywnie. Najnowsza historiografia zajmująca się tym zagadnieniem powinna odejść od apologii.
Bibliografia:
Bender R., Angielskie źródła do dziejów unii w Lubelskiem i na Podlasiu w XIX w., „Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne”, (1967), z.15, s.245-248.
Bojarski J.P., Czasy Nerona w XIX wieku pod rządem moskiewskim czyli ostatnie chwile Unii w Dyecezji chełmskiej, Lwów 1887.
Dylagowa H., Dzieje unii brzeskiej, Warszawa-Olsztyn 1996.
Dylągowa H., Unia brzeska i unici w Królestwie Polskim, Warszawa 1989.
Jak z Unitami obchodzą się w Rosji ? Korespondencja dyplomatyczna przedłożona w Izbie niższej angielskiej z polecenia królowej a w odpowiedzi na adres z dnia 5 marca 1877 r., Kraków 1877.
Kielak D., Sprawa unicka w utworach Stefana Żeromskiego i Władysława Reymonta, w: Martyrologia Unitów Podlaskich w świetle najnowszych badań naukowych. Unici Podlascy, t.1, Siedlce 1996.
Kołbuk W., Przechodzenie unitów na obrządek łaciński w diecezji chełmskiej w XIX wieku, w: Dzieło chrystianizacji Rusi Kijowskiej, red. J. Łużny, Lublin 1988, s.209-220.
Kołbuk W., Unia kościelna w Królestwie Polskim w XIX w., W: Polska - Ukraina 1000 lat sąsiedztwa, red. S. Stępień, t.2, s.131-139.
Kossowski A., Z dziejów Unii Kościelnej na terenie b. diecezji chełmskiej w latach 1851-1866, Lublin 1938.
Krzywdy Kościoła polskiego pod berłem rosyjskim. Urzędowe dokumenty Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej tyczące się prześladowań katolików Polsce i w Rosji i zerwania stosunków dyplomatycznych z rosyjskim, Lwów 1878.
Lewandowski J., Likwidacja obrządku grecko-katolickiego w Królestwie polskim w latach 1864-75, „Annales UMCS” (1966), sec. F, z.21, s.216-242.
Lewandowski J., Na pograniczu. Polityka władz państwowych wobec unitów Podlasia i Chełmszczyzny 1772-1875, Lublin 1996.
Likowski E., Dzieje Kościoła unickiego na Litwie i Rusi uważane głównie ze względu na przyczyny jego upadku, wyd.2, Warszawa 1906, t.2.
Skowronek J., Podstawowe aspekty unii w świadectwach zachodnich (na podstawie relacji posła francuskiego w Warszawie), w: Unia Brzeska. Geneza, dzieje i konsekwencje w kulturze narodów słowiańskich, pod. red. R. Łużnego, F. Ziejki, Kraków 1994.
Zbrożek P., Historia ucisku Kościoła grekokatolickiego przez Moskali w diecezji chełmskiej, Lwów 1874.
- S. Stępień, Represje wobec Kościoła Greckokatolickiego w Europie Środkowo-Wschodniej po II wojnie światowej, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1994, t. 2, s. 195-262.
- I. Biłas, Likwidacja greckokatolickiej diecezji przemyskiej oraz tragiczne losy jej ordynariusza bpa Jozafata Kocyłowskiego w kontekście polityki wyznaniowej ZSRR, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1996, t. 3, s. 277-290, D. Iwanczenko, Biskup Jozafat Kocyłowski (1876-1947). Życie i działalność, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1996, t. 3, s. 247-260.
- J. Musiał, Stan prawny i sytuacja faktyczna świątyń unickich na terenie diecezji przemyskiej w latach 1945-1985, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1990, t. 1, s. 257-262, A. Nałęcz, Cerkwie greckokatolickie w diecezji przemyskiej po roku 1945, Przemyśl 1988.
- I. Harasym, Zarys wybranych aspektów historii greckokatolickiej cerkwi w Polsce: 1945-1983, „Zustriczi”, 1990, nr 5-6; T. Majkowicz, Kościół greckokatolicki w PRL, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1990, t. 1, s. 251-256; abp J. Martyniak, Kościół greckokatolicki w pięćdziesięcioleciu powojennym (1945-1995), w: Unia brzeska z perspektywy czterech stuleci. Materiały międzynarodowego sympozjum naukowego Unia brzeska po czterech stuleciach, 20-21 IX 1995, red. J. S. Gajek, S. Nabywaniec, Lublin 1998, s. 225-235; Z. Wojewoda, Zarys historii Kościoła Greckokatolickiego w Polsce w latach 1944-1989, Kraków 1994.
- Żaden użytkownik nie skomentował tego artykułu


