Likwidacja Kościoła greckokatolickiego w PRL
W konsekwencji II wojny światowej Europa Środkowo-Wschodnia dostała się pod panowanie radzieckie. Przejmujący władzę komuniści w najdrobniejszych decyzjach zależni byli od moskiewskiego centrum. Pragnąc całkowitego podporządkowania umysłów, ze szczególną konsekwencją przystąpiono do walki z religią. Reżim radziecki tuż po rewolucji zniszczył Kościół katolicki w ZSRR oraz podporządkował sobie wielką Rosyjską Cerkiew Prawosławną. Podobne schematy tuż po zakończeniu II wojny światowej postanowiono wcielić w życie w krajach satelickich. Ze szczególną brutalnością został zaatakowany Kościół katolicki, a zwłaszcza jego wschodnie obrządki. Komuniści dążyli do zniszczenia wszystkich kościołów unickich, przyłączając je do Kościoła prawosławnego.
W ten sposób zniszczono Kościół greckokatolicki na Zachodniej Ukrainie i Zakarpaciu (1946), na Słowacji (1946), w Rumunii (1948). We wszystkich tych krajach Kościół unicki przyłączono do Cerkwi prawosławnej. Odbyło się w sposób zbrodniczy, wielu biskupów unickich poniosło męczeńską śmierć1.
W podobny sposób odbyło się to w Polsce. Na ziemiach przedwojennej Polski istniała greckokatolicka metropolia Lwowska. W jej skład wschodziły: diecezja w Przemyślu, Stanisławowie i Administracja Apostolska Łemkowszczyzny (AAŁ). Po ustaleniu granicy wschodniej okazało się, że część metropolii lwowskiej pozostała w Polsce. Była to połowa diecezji przemyskiej i cała AAŁ. Według danych z 1946 roku z 640 parafii greckokatolickich diecezji przemyskiej po stronie polskiej pozostało 223. W Polsce pozostały też wszystkie 129 parafii Administracji Apostolskiej Łemkowszczyzny. Diecezja przemyska liczyła 417 006 wiernych i 420 cerkwi, a AAŁ: 127 305 wiernych i 193 cerkwie. Na czele diecezji w Przemyślu stał bp Jozafat Kocyłowski i bp sufragan Grzegorz Łakota. Na czele AAŁ stał ks. mitrat Aleksander Malinowski. Początkowo władze radzieckie myślały, że nie będą musiały likwidować w Polsce i tak wątłych struktur kościoła greckokatolickiego. Było to związane z umową Polski z USRR, na mocy której wszyscy Ukraińcy zamieszkujący ziemie polskie mieli być przesiedleni na Ukrainę. Ukraińcy właśnie stanowili większość wyznawców kościoła greckokatolickiego. Nie udało się jednak władzom wymóc na biskupie J. Kocyłowskim apelu do wiernych o wyjazd na Ukrainę. Pomimo niemożności wywarcia wpływu na duchowieństwo greckokatolickie od 15 października 1944 do 19 lipca 1946 roku wyjechało do USRR aż 483 000 wiernych, w tym 700 kapłanów. Władze liczyły na wyjazd do końca 1946 roku wszystkich grekokatolików. Trzeba jednak zaznaczyć, że grekokatolicy w tym rejonie byli nie tylko Ukraińcami. Ukraińcy stanowili większość wyznawców Kościoła greckokatolickiego, lecz w jego skład wchodziła też spora grupa Łemków oraz Polaków (zwłaszcza w mieszanych rodzinach). 21 września 1445 roku wobec wolnej akcji przesiedleńczej aresztowano biskupa J. Kocyłowskiego. Aresztowały go radzieckie służby bezpieczeństwa i osadziły w więzieniu w Rzeszowie. Tam torturowany i naciskany w kilkumiesięcznym śledztwie miał być zmuszony do wydania odezwy do swych wiernych popierającej akcję przesiedleńczą. Nie mogąc nic wymóc, 15 stycznia 1946 roku biskup został wraz z czołowym duchowieństwem diecezji przemyskiej przekazany formalnie przez UB na granicy w rejonie Mościsk stronie radzieckiej. Na Ukrainie w tym czasie trwały przygotowania do soboru zjednoczeniowego, który miał zlikwidować unię brzeską i włączyć Cerkiew unicką do prawosławnej. Wobec niemożności przekonania biskupa, aby brał udział w tym „soborze”, 24 stycznia wypuszczono go i powrócił on do Przemyśla. Jednak 25 czerwca został ponownie aresztowany przez milicję i wojsko. Został od razu deportowany na Ukrainę i przekazany NKWD. Umieszczony został w obozie karnym w pobliżu Kijowa, gdzie wykończony fizycznie i psychiczne zmarł 17 listopada 1947 roku2.
Jeszcze gorszy los spotkał jego zastępcę biskupa sufragana Grzegorza Łakotę. Ten został aresztowany dzień później i skazany na 10 lat katorgi. Zmarł 12 listopada 1950 roku koło Workuty na Syberii. Aresztowano też członków kapituły przemyskiej. Rządca AAŁ ks. mitrat A. Malinowski wiedząc, że grozi mu aresztowanie, uciekł przez Czechosłowację na Zachód. Sytuacja w tych dwóch jednostkach administracyjnych Kościoła greckokatolickiego stała się nader trudna. Nie było osób, które mogłyby kanonicznie, legalnie kierować tymi jednostkami. Szerzyły się też mordy na greckokatolickich kapłanach, wykonywane rzekomo przez polskie podziemie. Głośnym echem odbiło się zamordowanie proboszcza z Komańczy Oresta Wengrynowicza przez żołnierzy z 33. pułku piechoty. Zlikwidowano też greckokatolickie seminarium duchowne w Przemyślu. Represje nie ominęły też zakonów. Klasztory bazylianów i studytów zostały polikwidowane, podobnie rzecz się miała z klasztorami i zakonami żeńskimi.
Episkopat rzymskokatolicki w Polsce z wielkim niepokojem obserwował te wydarzenia. Traktował je jako zagrożenie katolicyzmu. Wszystkim rzucały się analogie do likwidacji unii w 1839 na Kresach i w 1875 w Królestwie Polskim. Było logicznie, że po likwidacji kościoła greckokatolickiego przyjdą represje na rzymskich katolików. Wszyscy ordynariusze rzymskokatoliccy zostali zobowiązani do pomocy prześladowanym. Zaniepokojony wydarzeniami kardynał Hlond zwrócił się do papieża o pomoc. 25 października 1946 roku Pius XII nadał kardynałom Augustowi Hlondowi i Adamowi Sapieże specjalne uprawnienia w stosunku do duchowieństwa greckokatolickiego. Mieli oni prawo pozwalać kapłanom unickim na sprawowanie Liturgii i innych posług religijnych w obydwu obrządkach. Stolica Apostolska dała też obydwu kardynałom inne specjalne pełnomocnictwa. Na mocy ich wyznaczono wikariuszy generalnych dla diecezji przemyskiej i AAŁ. Wszystko to okazało się niewystarczające.
Ostatecznie kościół greckokatolicki w Polsce rozbiła akcja „Wisła”. W tym czasie było w Polsce jeszcze 114 księży grekokatolickich. Na tzw. ziemie odzyskane przesiedlono w wyniku akcji 62 kapłanów. Oprócz tego 7 duchownych zostało po aresztowaniu wywiezionych do ZSRR. 22 duchownych przebywało w tzw. Centralnym Obozie Pracy w Jaworznie. Te same represje spotkały kler diecezjalny. W 1947 roku pozostał tylko jeden klasztor Bazylianów w Warszawie. Wywieziono też podczas trwania akcji wiernych. Wśród wysiedlonych było ponad 140000 ludzi: Ukraińców i Łemków. Byli w tej liczbie głównie grekokatolicy i mniejsza liczba prawosławnych. Najwięcej grekokatolików wysiedlono do województwa olsztyńskiego – 50000 osób, do koszalińskiego – 35000, do szczecińskiego – 15000, do zielonogórskiego – 9000, do gdańskiego i białostockiego – 5000, do poznańskiego – 3000, do opolskiego 200 osób. Łącznie według tych danych wysiedlono 130200 osób wyznania greckokatolickiego. Pozostała część osób wysiedlonych podczas akcji to prawosławni. Na mocy ustaw z 1947 i 1949 roku własność kościoła greckokatolickiego stała się własnością państwa. Okazało się, że południowowschodnie kresy Polski liczne od cerkwi i kapliczek stały się puste z powodu braku wiernych i kapłanów. Własnością państwa stały się 654 obiekty sakralne, tysiące hektarów ziemi, lasów i domy zakonne. Część z 250 cerkwi przejął w posiadanie kościół rzymskokatolicki. 23 cerkwie przejął za życzeniem wiernych kościół prawosławny3.
Część wiernych nie mając kapłanów i zwłaszcza świątyń na Ziemiach Odzyskanych przechodziła na obrządek rzymski lub na prawosławie. Jednak zdecydowana większość pozostała wierna kościołowi katolickiemu w jednym z jego obrządków (rzymski lub unicki). Po przesiedleniu wikariuszy generalnych dla diecezji przemyskiej i AAŁ nie odnowiono już tych urzędów. Po śmierci kardynała A. Hlonda delegatem dla polskich grekokatolików został kardynał Stefan Wyszyński. Mianował on dwóch referentów do spraw grekokatolików ks. Bazylego Hrynka i ks. Mikołaja Denko. Księża grekokatoliccy pracowali w parafiach na Ziemiach Odzyskanych w łacińskich parafiach jako birytualiści. Tylko nieliczni pracowali w swoim obrządku. Łatwe mogło być to dla tych, którzy nie dali się wysiedlić z Łemkowszczyzny, było tam wiele opuszczonych cerkwi. Na tzw. Ziemiach Odzyskanych będących dawnymi terenami Prus było mało kościołów katolickich, nie mówiąc już o cerkwiach, których tam, co jest zrozumiałe nie było.
Obrządek greckokatolicki przetrwał na Ziemiach Odzyskanych dzięki kapłanom i pomocy kościoła rzymskokatolickiego. Wszelkie próby zalegalizowania kościoła greckokatolickiego okazały się niemożliwe. Państwo składały protesty na ręce kolejnych prymasów (Hlonda i Wyszyńskiego), pisząc o niemożliwości odrodzenia tego obrządku4.
Dopiero w 1989 roku papież mianował pierwszego po wojnie biskupa grekokatolickiego w Polsce. Był nim bp Jan Martyniak mianowany w 1991 biskupem przemyskim. W 1996 w 400 rocznicę unii brzeskiej powstała metropolia przemysko-warszawska na czele, której stanął metropolita abp Jan Martyniak. Uzyskała ona jedną sufraganię w postaci biskupstwa wrocławsko-szczecińskiego z bp. Teodorem Majkowiczem. Odrodziły się też zakony zarówno męskie jak żeńskie. Tak, więc po zniszczeniach dokonanych przez komunistów w latach czterdziestych kościół greckokatolicki dopiero od 10 lat może się rozwijać.
Bibliografia Biłas I., Likwidacja greckokatolickiej diecezji przemyskiej oraz tragiczne losy jej ordynariusza bpa Jozafata
Kocyłowskiego w kontekście polityki wyznaniowej ZSRR, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1996, t. 3, s. 277-290.
Harasym I., Zarys wybranych aspektów historii greckokatolickiej cerkwi w Polsce: 1945-1983, „Zustriczi”, 1990, nr 5-6.
Iwanczenko D., Biskup Jozafat Kocyłowski (1876-1947). Życie i działalność, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1996, t. 3, s. 247-260.
Majkowicz T., Kościół greckokatolicki w PRL, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1990, t. 1, s. 251-256.
Martyniak J. abp, Kościół greckokatolicki w pięćdziesięcioleciu powojennym (1945-1995), w: Unia brzeska z perspektywy czterech stuleci. Materiały międzynarodowego sympozjum naukowego Unia brzeska po czterech stuleciach, 20-21 IX 1995, red. J. S. Gajek, S. Nabywaniec, Lublin 1998, s. 225-235.
Musiał J., Stan prawny i sytuacja faktyczna świątyń unickich na terenie diecezji przemyskiej w latach 1945-1985, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1990, t. 1, s. 257-262.
Nałęcz A., Cerkwie greckokatolickie w diecezji przemyskiej po roku 1945, Przemyśl 1988.
Stępień S., Represje wobec Kościoła Greckokatolickiego w Europie Środkowo-Wschodniej po II wojnie światowej, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1994, t. 2, s. 195-262.
Wojewoda Z., Zarys historii Kościoła Greckokatolickiego w Polsce w latach 1944-1989, Kraków 1994.
- S. Stępień, Represje wobec Kościoła Greckokatolickiego w Europie Środkowo-Wschodniej po II wojnie światowej, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1994, t. 2, s. 195-262.
- I. Biłas, Likwidacja greckokatolickiej diecezji przemyskiej oraz tragiczne losy jej ordynariusza bpa Jozafata Kocyłowskiego w kontekście polityki wyznaniowej ZSRR, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1996, t. 3, s. 277-290, D. Iwanczenko, Biskup Jozafat Kocyłowski (1876-1947). Życie i działalność, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1996, t. 3, s. 247-260.
- J. Musiał, Stan prawny i sytuacja faktyczna świątyń unickich na terenie diecezji przemyskiej w latach 1945-1985, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1990, t. 1, s. 257-262, A. Nałęcz, Cerkwie greckokatolickie w diecezji przemyskiej po roku 1945, Przemyśl 1988.
- I. Harasym, Zarys wybranych aspektów historii greckokatolickiej cerkwi w Polsce: 1945-1983, „Zustriczi”, 1990, nr 5-6; T. Majkowicz, Kościół greckokatolicki w PRL, w: Polska – Ukraina. 1000 lat sąsiedztwa, Przemyśl 1990, t. 1, s. 251-256; abp J. Martyniak, Kościół greckokatolicki w pięćdziesięcioleciu powojennym (1945-1995), w: Unia brzeska z perspektywy czterech stuleci. Materiały międzynarodowego sympozjum naukowego Unia brzeska po czterech stuleciach, 20-21 IX 1995, red. J. S. Gajek, S. Nabywaniec, Lublin 1998, s. 225-235; Z. Wojewoda, Zarys historii Kościoła Greckokatolickiego w Polsce w latach 1944-1989, Kraków 1994.
- Żaden użytkownik nie skomentował tego artykułu


